Darmowy​ ​Program​ ​PIT​ ​dostarcza​ ​Instytut​ ​Wsparcia Organizacji​ ​Pozarządowych​ ​w​ ​ramach​ ​projektu​ ​PITax.pl​ ​dla​ ​OPP.

KRS

Toalety w każdym domu w Rwandzie to luksus

15.10.2013, Pomoc Rwandzie

Kiedy my dziś złościmy się np. z powodu awarii i braku ciepłej wody w kranie, mieszkańcy Rwandy cierpią wskutek deficytu nieskażonej wody do picia czy mycia rąk. Dzięki tegorocznym działaniom Chrześcijańskiej Służby Charytatywnej (ChSCh) ponad 100 tys. Rwandyjek i Rwandyjczyków nauczy się, jak dzięki właściwej higienie chronić zdrowie i życie swoje oraz swoich dzieci.

Oliwier mieszka we wsi w dystrykcie Kayonza, w Rwandzie. Ma już siedem lat, ale wygląda na cztery. Z powodu skażonej wody chłopiec zaraził się pasożytami. Te wrogie organizmy żywią się w jego ciele i zatruwają je. To dlatego Oliwier jest mniejszy od rówieśników, ma nienaturalnie wydęty brzuch, na głowie szare plamy, a skórę bez połysku. Jego rodzina jest bardzo biedna. Chłopiec – jak często inne dzieci takie jak on – jest pozostawiony sam sobie, aż dojdzie do skrajnego wyczerpania jego organizmu…

Ponura rzeczywistość

Zakażenia pasożytnicze są bardzo częste w Rwandzie. Brak toalet oraz dostępu do bezpiecznej wody, a także złe nawyki higieniczne sprzyjają rozprzestrzenianiu się wielu zabójczych chorób – od biegunki po czerwonkę i tyfus.

W Rwandzie woda jest towarem deficytowym. Gdy już uda się przynieść do domu w kanistrach jej zapas z oddalonego o 5 km źródła, najczęściej służy ona do picia, dopiero w dalszej kolejności do mycia rąk. Przy domach znajdują się prowizoryczne ubikacje, jednak z reguły są one źle zabezpieczone: to płytkie dziury w ziemi, przykryte gałęziami, otoczone liśćmi bananowców czy glinianymi ścianami. Zdarza się, że fekalia z latryn – zwłaszcza podczas pory deszczowej – są wypłukiwane do przydomowych ogródków warzywnych, a woda do picia pobierana z jezior, obok których pasą się krowy, zanieczyszczając wodę odchodami…

Przedstawiciele rwandyjskiej służby zdrowia podają, że 60% stwierdzanych przez nich zakażeń wynika ze złych warunków sanitarnych. Stąd zapotrzebowanie i działania, jakie Chrześcijańska Służba Charytatywna (ChSCh) podejmuje w kraju tysiąca wzgórz już od 2011 roku. Dotyczą one budowy toalet, instalowania prostych konstrukcji do mycia rąk i szkoleń z zakresu higieny.

Sukces projektu zrealizowanego przez ChSCh w 2012 r. („<<UBUZIMA BWIZA>> – poprawienie stanu sanitarnego dla gospodarstw domowych PLWHA”, czyli osób żyjących z HIV lub AIDS) sprawił, że podobne działania są kontynuowane także w tym roku. W ramach projektu „UBUZIMA BWIZA II” kończone są lub ukończono już budowę ubikacji w ponad 400 gospodarstwach domowych osób z HIV, AIDS lub doświadczających skrajnego ubóstwaw sektorach Rukara, Gahini, Mwiri, Mukarange i Murundi. To latryny całkiem inne od tych, które w tych domach istniały do tej pory – są głębokie i obudowane, zapewniają czystość i bezpieczeństwo. Docelowo będzie ich 530.

Prawie bezdotykowe „umywalki”

Dzięki projektowi zostanie też zamontowana taka sama liczba tzw. tippy-taps. Czym one są?

– Urządzenia tippy-taps służą do mycia rąk. Te instalowane przez nas „uruchamiane” są przy użyciu „pedału”, a nie „kurka” – wyjaśnia Agnieszka Dunajska, koordynatorka projektu „UBUZIMA BWIZA II”, który jest – podobnie jak inne projekty ChSCh realizowane w Rwandzie –współfinansowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej. – Dzięki temu umyte ręce nie stykają się z powierzchnią, której przed myciem dotyka się rękoma zanieczyszczonymi bakteriami. Zawieszony na żerdzi zbiornik z wodą jest połączony z „pedałem” sznurkiem. W ten sposób po skorzystaniu z toalety można umyć ręce. Niektórzy mieszkańcy zamontowują sobie nawet przy tippy-tapie dodatkowo pojemnik na mydło!

Przekonać, uświadomić, zmienić

Francoise Uwayisenga, mama pięcioletniego synka i rocznej córeczki, w ramach ubiegłorocznego projektu UBUZIMA BWIZA otrzymała nową toaletę i tippy-tap. Od tego czasu (czyli od grudnia 2012 r.) jeszcze ani razu nie musiała być z dziećmi u lekarza z powodu dolegliwości brzucha czy biegunki. Wcześniej, kiedy nie mieli tippy-tapu, a ich latryna była zdewastowana, ich wizyty w lokalnym centrum zdrowia zdarzały się dwa, trzy razy w miesiącu.

Przedstawiciele lokalnych stowarzyszeń osób zakażonych wirusem HIV i chorych na AIDS, a także pracownicy i wolontariusze centrów zdrowia oraz reprezentanci rwandyjskiej administracji państwowej uczestniczą w szkoleniach z zakresu higieny i dbania o zamontowane latryny i urządzenia do mycia rąk. Ponieważ osoby te działają wśród mieszkańców na co dzień, wiedza na temat zachowania właściwych warunków sanitarnych dotrze w sumie do ponad 100 tys. osób. W ten sposób tegoroczne działania ChSCh przyniosą trwałą zmianę na lepsze w świadomości i życiu Rwandyjek i Rwandyjczyków.

Czytaj więcej o pomocy Rwandzie.

(aw)

Projekt „UBUZIMA BWIZA II” jest współfinansowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej.

Zgłoś uwagę do strony

Ta strona używa plików Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Czytaj więcej »
Zamknij