Darmowy​ ​Program​ ​PIT​ ​dostarcza​ ​Instytut​ ​Wsparcia Organizacji​ ​Pozarządowych​ ​w​ ​ramach​ ​projektu​ ​PITax.pl​ ​dla​ ​OPP.

KRS

Rzeszów, Stalowa Wola: sukces „Kurtki dla malucha”

21.12.2012, Pomoc odzieżowa

W ramach akcji „Kurtka dla malucha” przez cały listopad do filii Chrześcijańskiej Służby Charytatywnej (ChSCh) można było przynosić ciepłą odzież dziecięcą. Do akcji włączyły się również filie w Stalowej Woli i Rzeszowie.

W Rzeszowie udało się zebrać około sześć worków i jeden duży karton odzieży. Była to odzież dziecięca, ale zdarzały się też ubrania dla dorosłych. Poza tym jeden z darczyńców przekazał karton ze sztućcami, kubkami i talerzami. Wszystkie zebrane dary zostały rozdzielone pomiędzy najbardziej potrzebujących.

– Odzież została przekazana rodzinom wielodzietnym, m.in. samotnej matce z trójgiem dzieci oraz rodzinie z ośmiorgiem dzieci na utrzymaniu – mówi kierownik filii ChSCh w Rzeszowie, Jolanta Wąsik. – Oprócz tej pomocy w listopadzie i grudniu zrobiliśmy paczki dla kilku najbardziej potrzebujących rodzin. Zawierały żywność oraz środki czystości – dodaje.

Filia w Stalowej Woli dzięki hojności darczyńców zebrała cały pokój ubrań dla maluchów. Jest z czego pomagać potrzebującym. Wśród darów znalazła się odzież dla dzieci i dorosłych, oprócz tego kołdry, koce, poduszki oraz buty.

– Jedna pani likwidowała hurtownię i przywiozła nam mnóstwo ubrań – mówi Romana Kłapyta, kierownik filii ChSCh w Stalowej Woli. – Oprócz ubrań zimowych są także letnie ubranka. Zaapelowałam też o pomoc w kościele – odzew była natychmiastowy. Ludzie pokupowali nawet nowe ubrania, skarpetki, pościele – dodaje.

Nawet podopieczni filii przynosili ubrania po swoich dzieciach. Wszystkie są ładne i w dobrym stanie. Dzięki darczyńcom filia w Stalowej Woli dysponuje odzieżą dla dzieci od malucha do nastolatka.

W poszukiwaniu pomocy przed zimą szczególnie oblegany jest prowadzony przez wolontariuszy ze Stalowej Woli punkt w Zaleszanach. Osoby potrzebujące dzwonią, pytają i zgłaszają się po odzież.

– Wiem, co komu potrzebne, wiem, gdzie potrzebują – mówi Romana Kłapyta. – Niektórych zachęcam, żeby przyszli, bo wiem, że się krepują. Nasi podopieczni pomagają sobie nawzajem. Przychodzą i mówią: „Ten i ten nie ma, tam i tam potrzebują”. W ten sposób mogę dotrzeć do wielu osób z pomocą – dodaje.

Czytaj więcej o pomocy odzieżowej.

Tekst: Justyna Libera

Zgłoś uwagę do strony

Ta strona używa plików Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Czytaj więcej »
Zamknij