Darmowy​ ​Program​ ​PIT​ ​dostarcza​ ​Instytut​ ​Wsparcia Organizacji​ ​Pozarządowych​ ​w​ ​ramach​ ​projektu​ ​PITax.pl​ ​dla​ ​OPP.

KRS

Nalot bombowy, dom na głowie i głaskanie ryb pomysłem na wakacje

27.08.2012, Świetlice środowiskowe

Czy ekologia może być ciekawa? Sądząc po atrakcjach, jakie czekały w lipcu na podopiecznych gdańskiej Świetlicy Środowiskowej „Grodzisko” prowadzonej przez Chrześcijańską Służbę Charytatywną – tak!

W pierwszym z wakacyjnych miesięcy świetlica „Grodzisko” zrealizowała projekt „Ekologia po Kaszubsku” obejmujący cykl zajęć z zakresu edukacji ekologicznej, wyjazd do Szymbarku na Kaszuby oraz do Rytla w Bory Tucholskie.

Obóz w Szymbarku (2-6 lipca)

Atrakcje czekały na obozowiczów od samego początku. Już pierwszego dnia, po sycącym obiedzie, uczestnicy udali się na zwiedzanie Centrum Edukacji i Promocji Regionu. W progach skansenu gości powitała statua Światowida Kaszubskiego, pogańskiego boga o czterech obliczach, które to symbolizują cechy, dzięki którym Kaszubom udało się przetrwać dziejową zawieruchę: religijność, pracowitość, upór i patriotyzm. Uczestnicy obozu dowiedzieli się wielu niesamowitych faktów z historii Kaszubów, na przykład o istnieniu kolonii kaszubskiej w Kanadzie. Dowodem na to jest autentyczny dom kaszubskiego osadnika, przywieziony belka po belce, właśnie stamtąd. Było też coś dla miłośników militariów. Na terenie kompleksu znajduje się replika bunkra tajnej organizacji wojskowej − Gryfa Pomorskiego. Wnętrze schronu zostało skrupulatnie zrekonstruowane. Kiedy zgasły światła, przewodnik włączył nagranie dźwiękowe z nalotu bombowego. Całość zrobiła iście piorunujące wrażenie. CEPR w Szymbarku pielęgnuje pamięć o ludziach zesłanych na Syberię i zmuszonych tam do katorżniczej pracy ponad siły. Uczestnicy obozu mieli okazję zobaczyć na własne oczy rekonstrukcję łagru, bydlęce wagony, w których wywożono ludzi w najbardziej niedostępne tereny Rosji. Mogli poznać wzruszające historie dzieci, które rzucił tam los, obejrzeć prowizoryczne domy Sybiraków. Niewątpliwie największą, a na pewno najbardziej znaną atrakcją skansenu jest dom postawiony na głowie. Nic tam nie jest takie jak być powinno. Dach jest podłogą, podłoga dachem… Wejście do domu przyprawia o zawrót głowy – dlatego też ci, który mają problem z błędnikiem lub cierpią na chorobę morską, powinni oglądać ten kuglarski budynek jedynie z zewnątrz. Co ciekawe, ta niecodzienna budowla w zamyśle architektów miała być alegorią współczesnego świata, gdzie cały tradycyjny system wartości legł w gruzach, a na jego miejsce wprowadzono totalny chaos. Trudno opisać w kilku słowach wszystkie atrakcje szymbarskiego Centrum Edukacji i Promocji Regionu. Znajdują się tu takie cuda jak największy koncertowy fortepian na świecie, najdłuższa deska na świecie (a przynajmniej była taka do 2010 r.), stół noblisty, muzeum ciesielnictwa... Jedno jest pewne, wizyta w skansenie była wspaniałą, niezapomnianą przygodą!

Nasz ekosystem jest niestety mocno zachwiany przez różne zanieczyszczenia. Szacunek do przyrody jest elementem kultury człowieka, dlatego też każdy powinien wiedzieć co nieco o ekologii. Obóz odbył się pod hasłem „Ekologia po Kaszubsku”. Zgodnie z nim w czasie wyjazdu młodzież miała okazję uczestniczyć w warsztatach ekologicznych i zapoznać się z fauną oraz florą regionu, a także specyfiką ekosystemu. I tak w ramach szkoleń uczestnicy poznali bliżej okolice Wieżycy, po których oprowadzał ich pan Mateusz Drężek. Jest to najwyższe wzniesienie polskich pojezierzy, liczy bowiem 328,6 m n.p.m. Okala je zewsząd bukowy las, a na samym szczycie znajduje się platforma widokowa, z której rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na malowniczy krajobraz Kaszub. Akurat podczas wizyty delikatne pagórki, pomiędzy którymi rozlane są piękne kaszubskie jeziora, przysłonięte były przez mgłę. Ale nic to! I tak wszyscy byli pod ogromnym wrażeniem. Obozowicze brali też udział w przyrodniczych podchodach, ciekawej grze z zadaniami, prowadzonej przez panią Jarosławę Trapkowską. Ponadto nauczyli się rozpoznawać tropy zwierząt. Prezentację dla naszych podopiecznych przygotował pan Mateusz Drężek. Pokazał gipsowe odlewy śladów dzika, jelenia, zająca. Opowiedział o tym, jak orientować się w lesie. Po takim szkoleniu nie straszny najciemniejszy bór! Ale to nie był koniec poznawania kaszubskiej przyrody! O nie! Na wyprawę w różnorodny świat owadów zabrał uczestników szkolenia dr Sławomir Zieliński. Te zajęcia także były bardzo pouczające. Co odważniejsi mogli wziąć wielkiego chrząszcza do ręki! Dzieci nauczyły się operować nazwami owadów, a za użycie określenia „robak” prowadzący przyznawał punkty karne! Później kursanci zdobytą wiedzę wykorzystywali w praktyce. Ruszyli bowiem na owadzie łowy uzbrojeni w siatki, podbieraki i inne cuda na kiju. Taka lekcja biologii – to się rozumie! Najważniejsze szkolenie dotyczyło wody – królowej życia. To najważniejszy, najpiękniejszy a za razem najbardziej niebezpieczny i najsilniejszy z czterech żywiołów. Bez niej nie byłoby żadnego życia na Ziemi, a nasza planeta byłaby jedną wielką spaloną słońcem pustynią. Młodzież biorąca udział w szkoleniu dowiedziała się, jak ważna jest woda w życiu człowieka oraz jak ważne jest to, by ją szanować i oszczędzać. Gdyż potrzebna jest nie tylko ludziom, ale każdemu stworzeniu, każdej roślinie.

Obóz został uwieńczony wycieczką nad jezioro Gołubie. Porasta je obfita roślinność. Z tego względu jest ono ciekawym skupiskiem fauny i flory. Niestety dzieciom nie udało się wykąpać, ale w zamian za to był spacer wokół jeziora.

Tak to już jest, że wszystko co dobre – szybko się kończy. Żal było opuszczać gościnne szymbarskie okolice. Dzieci na zawsze zachowają wspomnienia i zdobytą wiedzę.

Biwak w Rytlu (24-27 lipca)

Dzięki uprzejmości kierownik świetlicy, pani Eli Leśniewskiej, która udostępniła swój domek, młodzież ze świetlicy „Grodzisko” pojechała na trzydniowy biwak do Rytla. Dzieci były tam rok wcześniej, więc czuły się jak u siebie w domu! Poszły nawet odwiedzić miejsce, gdzie zeszłego lata budowały szałasy i, o dziwo!, szałasy stały! Może troszkę podniszczone, ale stały! Nie tracąc czasu, podopieczni ochoczo wzięli się za ich naprawianie i voila! Za moment szałasy były jak nowe – nic tylko wynajmować je letnikom! Trzydniowy pobyt w Rytlu upłynął pod hasłem plażowania i odpoczynku. Dzięki dofinansowaniu ze środków ChSCh dzieci mogły zjeść sycący obiad w pobliskiej stołówce, by po nim znów gnać na malowniczo położoną plażę nad Wielkim Kanałem Brdy. A tam prócz opalania i kąpieli można było popływać na kajakach! Trudna to sztuka, lecz dla naszych dzieci nie ma nic strasznego. Wiosłowały na iście olimpijskim poziomie. Ukoronowaniem wypadu do Rytla było ognisko, podczas którego publiczność (rodzina i przyjaciele pani Eli Leśniewskiej) oceniali, jak dzieci wywiązały się z powierzonych zadań. A wcale nie były one łatwe: opiekunki postawiły swoim podopiecznym nie lada wyzwanie, bowiem, musieli oni przygotować skecze pt. Nie marnuj wakacji. Na załączonych fotografiach widać, że młodzież poradziła sobie z tym po prostu koncertowo! Strażniczką ognia została najbardziej zasłużona uczestniczka biwaku – Julia.

Wystawa Podwodny Świat (31 lipca)

Na zakończenie projektu „Ekologia po Kaszubsku” wychowawczynie ze świetlicy „Grodzisko” zabrały swoich podopiecznych na wystawę Podwodny Świat, mieszczącą się na II piętrze gdańskiej galerii Wielki Młyn. Na wystawie zgromadzono najróżniejsze gatunki egzotycznych ryb, niekoniecznie kaszubskich... Niemniej jednak wystawa zrobiła ogromne wrażenie na uczestnikach wyprawy. Młodzież podziwiała egzotyczne, mieniące się wszystkimi kolorami tęczy ryby z najdalszych zakamarków naszego globu. Na stoiskach interaktywnych można było je nawet „pogłaskać”. Kto by pomyślał, ze ryby lubią być głaskane?! Jak wiadomo, głosu one nie maja, więc nie mogły nam tego w żaden sposób zakomunikować. Teraz już to wiemy! Przy innym stoisku można było skorzystać z oczyszczania skóry. Pan przewodnik powiedział dzieciom, że rybki „całują rączki”. Bo po co mówić, że „gryzą”? Wystarczyło włożyć ręce do akwarium, a zaraz podpływały malutkie rybki, które ze smakiem zajadały martwy naskórek z dłoni. Zabieg ten wszystkim przypadł do gustu.

Ogółem w projekcie „Ekologia po Kaszubsku” wzięło udział 16 osób. Dzięki uczestnictwie młodzież przyswoiła istotne informacje z zakresu historii, kultury i środowiska naturalnego regionu kaszubskiego. Piesze wędrówki po szlakach turystycznych niewątpliwie poprawiły kondycję fizyczną, a zdobyta podczas szkoleń wiedza z pewnością zaowocuje w niedalekiej przyszłości.

Zgłoś uwagę do strony

Ta strona używa plików Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Czytaj więcej »
Zamknij