Darmowy​ ​Program​ ​PIT​ ​dostarcza​ ​Instytut​ ​Wsparcia Organizacji​ ​Pozarządowych​ ​w​ ​ramach​ ​projektu​ ​PITax.pl​ ​dla​ ​OPP.

KRS

Alternatywa dla szarej ulicy

10.03.2010, Świetlice środowiskowe

Można by zacząć słowami Jana Brzechwy: „Proszę państwa, oto miś,/ Miś jest bardzo grzeczny dziś”… Ale „Misia” zapewne przedstawiać już nie trzeba. I nie mam na myśli niedźwiedzia polarnego z wrocławskiego ZOO, ale „Misia” z ul. Oleśnickiej 4, świetlicę środowiskową Chrześcijańskiej Służby Charytatywnej we Wrocławiu.

„Misia” już znacie, ale pozwólcie, że opiszę Wam okolicę, w której on się znajduje. Ulica Oleśnicka stanowi część osiedla Ołbin w Śródmieściu. Jak określił ją jeden z internautów – to „kamienny wąwóz zatęchłych bram i smutnych okien”. A podwórka na trasie Oleśnicka-Żeromskiego-Kluczborska, przypominające często więzienne spaceraki, w całej swojej „bogatej” ofercie mają trzepaki i kontenery na śmieci… Iwona Majerowicz (polonistka, oligofrenopedagog), Bożena Podyma (absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego i nauczania wczesnoszkolnego), Ewelina Stec (pedagog) - wychowawczynie pracujące w „Misiu” oraz wolontariuszki i wolontariusze Chrześcijańskiej Służby Charytatywnej starali się stworzyć dla dzieci z ul. Oleśnickiej alternatywę dla tej szarości ulicznej beznadziei…


Zielono mi

W czasie wakacji świetlica była otwarta w godzinach 13.00-17.00. Iwona, kierowniczka świetlicy, załatwiła w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym darmowe przejazdy autobusowe i tramwajowe. „Gratisowych wejść na kąpieliska nie udało się w tym roku uzyskać – przerosła nas biurokracja. Mogliśmy jednak jeździć po Wrocławiu. Codziennie gdzieś byliśmy” – powiedziała Iwona. Śmieszny banał? Żadne z dzieci pozostających pod opieką świetlicy nie wyjechało na wakacje. Pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych, często wielodzietnych, mieszkających w lokalach socjalnych… Bywa, że 7-osobowa rodzina zamieszkuje 1-pokojowe lokum i żyje za 1000 zł miesięcznie! Ich rodziców nie byłoby stać nawet na przejazdy po Wrocławiu. Dzięki wychowawczyniom pracującym w „Misiu” dzieci spędziły czas w Parku Szczytnickim, na Górce Słowiańskiej – popularnym miejscu spacerów i zabaw, na Wyspie Słodowej – nadodrzańskiej trasie spacerowej… W Parku Stanisława Tołpy Bożena zorganizowała dla nich zawody sportowe i gry sprawnościowe. Atrakcją lata były też fontanna multimedialna na Pergoli koło Hali Stulecia oraz Arsenał Miejski.

 

„U Geni”

Wrocławska filia ChSCh ma podpisaną umowę z Bankiem Żywności. Współpraca ta obejmuje także przydział żywności na 15 dzieci z świetlicy (m.in. mąkę, makaron, płatki kukurydziane, mleko, żółty ser, serki topione, masło, kawę zbożową itp.). Dotacja z Urzędu Miasta, otrzymana na początku lipca, przewiduje natomiast 68 zł tygodniowo na dożywianie 15 dzieci (czyli złotówkę dziennie na każde dziecko, a bywają dni, kiedy dzieci jest więcej, nawet do 20). Podczas wakacji dzieci dostawały jednak (i nadal dostają) codziennie ciepły posiłek – albo jeden składający się z dwóch dań, albo dwa oddzielne. Chciałoby się zapytać: „Jakim cudem?” To Joanna Gajdzińska-Karyjewska, kierowniczka wrocławskiej filii ChSCh oraz Genowefa Żebrowska, oddana wolontariuszka ChSCh troszczyły się o to, aby dzieci nie były głodne. Asia i Genia nie rozmnożyły, co prawda, 2 ryb i pięciu chlebów, aby nakarmić tysiące, ale dokonywały cudów, aby mając do dyspozycji złotówkę dziennie na każde dziecko i produkty z Banku Żywności, przygotować ciepły posiłek. „U Geni” daniem dyżurnym były zawsze płatki z mlekiem – codzienna „manna”, a oprócz tego np.: naleśniki, knedle, zupy jarzynowe, łazanki, ryż z jabłkami, makaron z sosem pomidorowym, ziemniaki i kotlety sojowe, tosty z żółtym serem, kanapki, słodkie bułki od sponsorki…


Lekcja arytmetyki

„Miś” stał się nieodłączną częścią życia tych dzieci. „Jestem przekonana, że nasza pomoc jest tym dzieciom absolutnie niezbędna. Gdyby było inaczej, nie przychodziłyby tutaj” – powiedziała Iwona. Jak wróble, gdy sypniesz ziarno, przylecą, najedzą się, a potem będą się trzymały jednego okna, tak one przychodzą do „Misia”, ponieważ dostają to, czego potrzebują…

„Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli” – jeśli się dzielisz swoim szczęściem, mnożysz szczęście innych. Wierzymy, że zechcesz „dokarmić” „Misia”, bo wiesz, że stał się on nieodłączną częścią życia tych dzieci, a jego pomoc jest im absolutnie niezbędna. „Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli” – podziel się swoim szczęściem, aby uszczęśliwić te dzieci…

Szukamy darczyńców albo sponsorów węgla, dożywiania dzieci, gier edukacyjnych oraz komputerów. Prosimy o kontakt w tej sprawie z Joanną Gajdzińską-Karyjewską, kierowniczką filii:

kontakt


Otwarcie Świetlicy Środowiskowej „Miś” we Wrocławiu jest elementem ogólnopolskiego projektu prowadzenia tego typu placówek. Wszystkie osoby chcące wesprzeć już istniejące placówki lub mieć swój udział w tworzeniu kolejnych mogą to zrobić, wpłacając pieniądze na konto:

Chrześcijańska Służba Charytatywna
20 1500 1126 1211 2008 0964 0000
Z dopiskiem „Świetlice środowiskowe”
Więcej na stronie: http://www.chsch.org.pl/akcje/swietlice-srodowiskowe/

Zgłoś uwagę do strony

Ta strona używa plików Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Czytaj więcej »
Zamknij